tel. 773-777-7733 | email: info@rektravel.com
Antarktyda – Wyprawa Życia
Długość wycieczki
16 dni
Cena
$10900

Dzień 1 

 

CHICAGO – BUENOS AIRES
Spotkanie na lotnisku O’Hare w Chicago. Odprawa paszportowo – bagażowa. Przelot do Buenos Aires.

60820953_2617875218241559_2215351789203488768_o

Dzień 2


BUENOS AIRES
Przylot do stolicy Argentyny – Buenos Aires. Transfer z lotniska do hotelu. Zakwaterowanie w hotelu pięciogwiazdkowym ze śniadaniem. Dla chętnych zwiedzanie miasta. Nocleg w hotelu w Buenos Aires (Hotel Melia Recoleta *****)

Buenos Aires 1

Dzień 3


BUENOS AIRES – USHUAIA
Przelot na lotnisko w Ushuaia. Transport do hotelu. Zakwaterowanie. Czas wolny na odpoczynek po podróży. Dla chętnych zwiedzanie miasta. Nocleg w pięciogwiazdkowym hotelu ze śniadaniem. (Hotel Arakur Ushuaia Resort & Spa *****)

ushuaia-4073637_1920

Dzień 4


USHUAIA – PIERWSZY DZIEŃ REJSU
Jeśli jakiekolwiek miasto można uznać za koniec świata, to z pewnością będzie to Ushuaia w argentyńskiej Patagonii. Położona na południowym krańcu Ameryki Południowej, w miejscu, gdzie południowe Andy spotykają się z Oceanem Atlantyckim, Ushuaia uznawana jest za najbardziej wysunięte na południe miasto na świecie. To właśnie stąd wyrusza większość wycieczek na Antarktydę i to właśnie tutaj, w miejscu gdzie kończy się świat, nasza przygoda się rozpoczyna…

 

Wypływamy w 10-dniowy rejs. Niezapomnianą wyprawę życia zaczniemy od zaokrętowania się na pokład lodołamacza M/V HONDIUS i zakwaterowania w dwuosobowych kabinach pasażerskich (typu TWIN PORTHOLE CABIN). Pierwszym etapem rejsu będzie przepłynięcie Kanału Beagle. Wraz z Cieśniną Magellana na północy i Cieśniną Drake’a na otwartym oceanie na południu stanowi on trzy żeglowne korytarze wokół Ameryki Południowej między Oceanem Spokojnym a Atlantykiem. Ma około 240 kilometrów długości i około 5 kilometrów szerokości w najwęższym miejscu. To ważny obszar do oglądania rzadkich gatunków delfinów, lwów morskich, fok i różnych gatunków ptaków.

 

boat-3510359_1920

Dzień 5 i 6


SZLAKIEM POLARNYCH ODKRYWCÓW – CIEŚNINA DRAKE’A
W ciągu następnych dwóch dni rejsu będziemy mieć możliwość doświadczenia tego, z czym borykali się wielcy polarnicy, którzy odkrywali niegdyś ten region. Cieśnina Drake’a, bo o tym obszarze mowa, znajduje się pomiędzy Ziemią Ognistą a zachodnią Antarktydą. Ma szerokość ponad 1000 km a głębokość łączących się tu oceanów dochodzi do 5 km. To tutaj zdaje się egzamin na prawdziwego żeglarza. My, w nieco innym charakterze, poznamy piękno tego obszaru.

 

Po przejściu tzw. konwergencji antarktycznej, czyli naturalnej granicy Antarktydy, utworzonej, gdy płynące z północy zimne wody zderzają się z cieplejszymi podmorskimi morzami, znajdziemy się w strefie wokół Antarktydy. To obszar, na którym zmienia się nie tylko życie w głębinach, ale także życie nad powierzchnią oceanu. Będziemy mieć niepowtarzalną możliwość po raz pierwszy obserwować wieloryby wynurzające się na powierzchnię by wyrzucić fontannę wody w powietrze oraz wiele gatunków ptaków typowych tylko i wyłącznie dla tego obszaru, jak albatrosy, petrele czy warcabniki.

water-3436773_1920

Dzień 7-10


MELCHIOR ISLANDS –  DUNCO ISLAND – LEMAIRE CHANNEL – PETERMANN ISLAND – PORT LOCKROY – WILHELMINA BAY & GUVERNOREN
Kontynuujemy rejs mijając kanał Schollaert oraz pokryte śniegiem wyspy Melchiora (Melchior Islands), często nazywane „Wenecją Antarktydy” ze względu na liczne, wąskie kanały. Położone między znacznie większymi wyspami, Anvers i Brabant, oblane są płytkimi ale burzliwymi wodami, nękanymi przez fale i prądy. Ciekawostką jest, że nazwy szesnastu z małych Wysp Melchiora, od Alfy do Omegi, odnoszą się do liter alfabetu greckiego.

 

Wielu turystów uważa Antarktydę za jedno z najpiękniejszych miejsc na ziemi. Epicki krajobraz postrzępionych szczytów górskich, pokrytych lodowcami spływającymi prosto do morza lub pnącymi się kilkaset stóp w górę, zostaje w pamięci na zawsze. Surowy, ale przez to piękny i nieskazitelny charakter krajobrazu dopełniąją szare, kamienne szczyty, niekończące się połacie śniegu, bezlitośnie smagane nieustającym wiatrem gigantyczne góry lodowe, pingwiny, foki i wieloryby. Te ostatnie będziemy mieć możliwość podglądać w ich naturalnym środowisku podczas rejsu na Wyspę Danco. Jej mieszkańcami są głównie pingwiny i foki. Tam, przesiadając się na łodzie pontonowe typu Zodiac, udamy się w krótki rejs po rozległych, lodowatych wodach w poszukiwaniu humbaków.

 

Jeśli warunki atmosferyczne pozwolą, pożeglujemy przez Kanał Le Maire w poszukiwaniu pingwinów i niebieskookich kormoranów. Wspomniany kanał to jedno z ciekawszych i jednocześnie najbardziej znanych sekretów Antarktydy. Belgijski odkrywca Adrien de Gerlache, wraz z młodym Roaldem Amundsenem, był jednym z pierwszych, którzy opisali wąski na kilkaset metrów kanał Lemaire jako miejsce, które wywołuje podziw i dreszcz emocji. To było na początku 1898 roku ale opis ten nie stracił na ważności. Do dnia dzisiejszego przypływają tu tysiące turystów, którym zachwyt nad imponującymi lodowcami i wysokimi na ponad tysiąc metrów górami odbiera głos.

 

W trakcie rejsu będziemy mogli zaobserwować liczne kolonie pingwinów białobrewych, które na jednej z wysepek gromadzą się wokół drewnianego krzyża, upamiętniającego wyprawę trzech brytyjskich naukowców, którzy zaginęli w okolicy Wyspy Petermann. Ich ciał nigdy nie znaleziono. Ta część wybrzeża, położona między 64 a 65 stopniem na południe bywa nazywana „bananowym wybrzeżem Antarktydy”. Nazwa ma oddawać łagodny charakter tego obszaru, prawda jest jednak zgoła całkiem inna. Krajobraz jest dziki i surowy a skały strome i pokryte dużą ilością śniegu i lodu. Nie wnikając w to, po której stronie leży racja, zostawiamy wybrzeże za sobą i kierujemy się dalej, ku nowym atrakcjom.

 

Przy sprzyjających warunkach klimatycznych odwiedzimy Port Lockroy na wyspie Goudier. Jest to dawna brytyjska stacja badawcza, funkcjonująca obecnie jako muzeum i najdalej na południe wysunięta poczta na świecie. Stacja jest niewielka w porównaniu do jej współczesnych odpowiedników, ale spektakularna sceneria górska, obfitość dzikiej przyrody i historyczne znaczenie sprawiają, że bez wątpliwości jest warta odwiedzenia. Możliwość wypożyczenia rakiet śnieżnych celem udania się na krótką wycieczkę krajoznawczą.

 

Zawiniemy też do szerokiej na ponad 20 km Zatoki Wilhelmina. Została ona odkryta przez belgijską ekspedycję w latach 1897-99, prowadzoną przez wspomnianego wyżej Adriena de Gerlache. Często nazywana jest Zatoką Wielorybów, ponieważ jest to jedno z najlepszych miejsc do wypatrzenia największych mieszkańców oceanicznego świata. Wody zatoki wypełnione są krylem, podstawowym pokarmem wielu wielorybów, co uzasadnia populację wielorybów. Niestety, wyjaśnia to również, dlaczego zatoka była niegdyś często odwiedzanym terenem wielorybniczym. Poznamy historię okrętu Guvernoren, dla którego wody zatoki stały się cmentarzem. Częściowo zatopiony wrak statku był norweskim statkiem transportowym, który w 1916 roku celowo osiadł na mieliźnie by jego załoga zdążyła uciec przed rozprzestrzeniającym się na pokładzie pożarem. Guvernoren to ciekawe miejsce dla nurkowania dla tych, którzy pragną zobaczyć Antarktydę spod fal.

 

emperor-penguins-429128_1920

Dzień 16


CHICAGO
Przylot do Chicago.

60337505_2592357274126687_2792850171245887488_o

CENA OBEJMUJE:

 

  • 10-dniowy rejs arktyczny na pokładzie lodołamacza MV HONDIUS * Polar Class 6 na trasie Ushuaia – Półwysep Arktyczny – Ushuaia
  • Zakwaterowanie (9 noclegów) w dwuosobowych kabinach pasażerskich z łazienką (załoga na statku jest hiszpańskojęzyczna i polskojęzyczna)
  • Wyżywienie podczas rejsu według programu, gorące napoje (herbata, kawa, kakao) dostępne całą dobę
  • Multimedialne sale wykładowe wraz z biblioteką
  • Zejście na ląd
  • Korzystanie z gumowych, wodoodpornych butów
  • Korzystanie z rakiet śnieżnych
  • Opłaty portowe
  • Opłaty wjazdowe i wylotowe do i z Argentyny oraz na Antarktydę
  • Lokalne podatki i opłaty rządowe
  • Transfery podczas realizacji programu z i na lotnisko
  • 2 noclegi w hotelu 5* w Buenos Aires
  • 2 noclegi w hotelu 5* w Ushuaia
  • Materiały informacyjne przed wyjazdem

CENA NIE OBEJMUJE:

 

  • Przelotów międzynarodowych na trasie Chicago – Ushuaia – Chicago
  • Przelotów lokalnych
  • Opłat lotniskowych
  • Kosztów wycieczek na łodziach pontonowych typu Zodiac
  • Kosztów wypożyczenia kajaka
  • Kosztów związanych z nocnym biwakowaniem
  • Wycieczek fakultatywnych po Buenos Aires i Ushuaia
  • Wydatków natury osobistej
  • Wyżywienia nie ujętego w świadczeniach
  • Zwyczajowych napiwków
  • Ubezpieczenia turystycznego na okres całego wyjazdu
  • Innych rzeczy nie wymienionych w programie

ZASADY:

 

Firma nie ponosi odpowiedzialności za stracone mienie klienta w wyniku włamania, kradzieży, zgubienia itp. nie ponosimy również odpowiedzialności za straty klienta w motelach. Firma Rek Travel zastrzega sobie prawo do zmiany programu, dyktowanych okolicznościami niezależnymi od niej. Klient zobowiązany jest do przestrzegania regulaminu wycieczki. Uczestnicy wycieczki ubezpieczeni są zgodnie z wymogami Amerykańskiego Departamentu Transportu na łączną kwotę $5000.000 (polisa do wglądu na życzenie klienta). Za dodatkową opłatą uczestnicy mogą ubezpieczyć się na wypadek leczenia szpitalnego i ambulatoryjnego schorzeń nabytych w trakcie wycieczki oraz nieszczęśliwych wypadków w obiektach zwiedzanych (wszelkie informacje w biurze).

Dzień 7-10


MELCHIOR ISLANDS –  DUNCO ISLAND – LEMAIRE CHANNEL – PETERMANN ISLAND – PORT LOCKROY – WILHELMINA BAY & GUVERNOREN
Kontynuujemy rejs mijając kanał Schollaert oraz pokryte śniegiem wyspy Melchiora (Melchior Islands), często nazywane „Wenecją Antarktydy” ze względu na liczne, wąskie kanały. Położone między znacznie większymi wyspami, Anvers i Brabant, oblane są płytkimi ale burzliwymi wodami, nękanymi przez fale i prądy. Ciekawostką jest, że nazwy szesnastu z małych Wysp Melchiora, od Alfy do Omegi, odnoszą się do liter alfabetu greckiego.

 

Wielu turystów uważa Antarktydę za jedno z najpiękniejszych miejsc na ziemi. Epicki krajobraz postrzępionych szczytów górskich, pokrytych lodowcami spływającymi prosto do morza lub pnącymi się kilkaset stóp w górę, zostaje w pamięci na zawsze. Surowy, ale przez to piękny i nieskazitelny charakter krajobrazu dopełniąją szare, kamienne szczyty, niekończące się połacie śniegu, bezlitośnie smagane nieustającym wiatrem gigantyczne góry lodowe, pingwiny, foki i wieloryby. Te ostatnie będziemy mieć możliwość podglądać w ich naturalnym środowisku podczas rejsu na Wyspę Danco. Jej mieszkańcami są głównie pingwiny i foki. Tam, przesiadając się na łodzie pontonowe typu Zodiac, udamy się w krótki rejs po rozległych, lodowatych wodach w poszukiwaniu humbaków.

 

Jeśli warunki atmosferyczne pozwolą, pożeglujemy przez Kanał Le Maire w poszukiwaniu pingwinów i niebieskookich kormoranów. Wspomniany kanał to jedno z ciekawszych i jednocześnie najbardziej znanych sekretów Antarktydy. Belgijski odkrywca Adrien de Gerlache, wraz z młodym Roaldem Amundsenem, był jednym z pierwszych, którzy opisali wąski na kilkaset metrów kanał Lemaire jako miejsce, które wywołuje podziw i dreszcz emocji. To było na początku 1898 roku ale opis ten nie stracił na ważności. Do dnia dzisiejszego przypływają tu tysiące turystów, którym zachwyt nad imponującymi lodowcami i wysokimi na ponad tysiąc metrów górami odbiera głos.