Tajemnice Lake Powell
Długość wycieczki
11 dni
Cena
$1995

mapka

Potrzebujesz więcej informacji?
Napisz do nas!

[contact-form-7 404 "Not Found"]

Dzień 1

Wyjazd z Chicago planujemy wcześnie rano. Przed nami szmat drogi – przejazd przez Iowa, Nebraskę i Colorado. Po drodze zatrzymamy się na lunch, odwiedzimy też kilka punktów widokowych w Górach Skalistych.

Dzień 2

Przyjazd na Wahweap Marina, gdzie czeka już na nas nasza łódź, która będzie naszym domem przez kilka następnych dni. Po rozlokowaniu się w kajutach czeka nas relaks i kolacja pod gwiazdami. Do snu ukołyszą nas fale jeziora Lake Powell.

Dzień 3 

Rano zaraz po śniadaniu wyruszamy naszą łodzią w rejs do Rainbow Bridge, największego mostu skalnego na świecie. Dotrzeć można do niego tylko wodą lub po 20 milowym marszu lądem, na który trzeba dostać pozwolenie od plemienia Navajo. Nasz cruise potrwa ponad 2 godziny, w czasie których będziemy mogli relaksować się podziwiając piękno jeziora. Emocje pojawią się, gdy zaczniemy wpływać do Forbidding Canyon, wąskiego kanionu prowadzącego wprost do małej mariny. Po zacumowaniu czeka nas krótka, 20-minutowa wędrówka do Rainbow Bridge. Tęczowy Most to święte miejsce Indian Navajo i innych szczepów zamieszkujących te okolice. Symbolizuje bóstwa odpowiedzialne za tworzenie chmur i deszczu. Navajo nazywają Rainbow Bridge rainbow turned to stone, czyli tęczą zamienioną w kamień. Dlatego też National Park Service zabrania przechodzenia pod mostem jako wyraz szacunku dla wierzeń Indian zamieszkujących te okolice. Pięć plemion zagwarantowało to sobie zresztą wyrokiem sądu, który powołując się na American Indian Religious Freedom Act uznał świętość tej ziemi, a zbliżanie się do Rainbow Brigde zostało uznane za pogwałcenie wierzeń religijnych. Na miejscu jest oddelegowanych kilku rangerów, którzy ustawicznie przypominają o tym turystom. Ale Rainbow Bridge jest tak ogromny, że i tak najlepiej podziwiać go z pewnej odległości, nic na tym zakazie nie tracimy. Gdy już nacieszymy się tym pięknym widokiem, powrócimy na naszą łódź i udamy się z powrotem do mariny. Po drodze znów czekają nas 2 godziny relaksu, a wieczorem kolacja przy szumie fal.

Dzień 4

Słyszeliście Państwo o Antelope Canyon? No właśnie, wszyscy już słyszeli. Dlatego chcielibyśmy Wam zaproponować odwiedzenie innego, mniej znanego kanionu szczelinowego, w którym nie ma tłumu, a wycieczki są kameralne, nikt się nie przepycha i nikt zwiedzających nie pogania. Kanion ten nazywa się Canyon X. A czy jest podobny do Antelope Canyon? Canyon X to wierna kopia Antelope Canyon, jest po prostu jego częścią położoną nieco dalej. Do kanionu trzeba zejść 40-metrową skalną szczeliną, dla przeciętnie sprawnego człowieka nie stanowi to żadnego problemu. Kanion odwiedzimy około godziny 12-ej, będziemy mieć wtedy najlepsze światło do zdjęć. Po wizycie w Canyon X zrobimy jeszcze szybki wypad do słynnego Horseshoe Bend, po godzinie 13-ej to zakole rzeki Kolorado jest najlepiej oświetlone, ściany Marble Canyon rzucają najkrótszy cień. Popołudnie i wieczór spędzimy na łodzi.

Dzień 5

Dzisiaj damy sobie trochę w kość. Po śniadaniu wybierzemy się na szlak do Yellow Rock.Jazda na miejsce zajmie nam około godziny. Yellow Rock to olbrzymi żółty skalny monolit w parku narodowym Grand Staircase Escalante. Skała jest jednak dobrze ukryta na potężnym wzniesieniu, z drogi jej nie widać, przejeżdżając nie mamy pojęcia o jej istnieniu. Jeszcze niedawno nie wiedzieli o niej nawet rangerzy, teraz już powoli oswajają się z myślą, że mają na swoim terenie takie cudo. Szlak do Yellow Rock jest bardzo krótki, to tylko 2,2 mili w obie strony, ale będziemy mieli tu do pokonania w sumie 200 metrów różnicy wzniesień. Szczególnie stromo będzie podczas wspinaczki na płaskowyż, na którym ukrywa się Yellow Rock. Dlatego zabieramy ze sobą dobre buty trekingowe i wygodne, niekrępujące ruchów ubranie. Gdy już wejdziemy na Yellow Rock pierwsze co rzuci nam się w oczy to niesamowity rysunek skał. Yellow Rock wygląda jakby ktoś pomalował go kolorowymi kredkami w gustowne esy floresy. Kolory, które tu znajdziemy to burgund, czerwień, pomarańcz, cynober, krem, biel… Struktura skały przypomina rzeźbienie słynnej The Wave. Z samego szczytu będziemy mieć niesamowitą panoramę 360 stopni na Bighram Plains, Cockscomb Ridge, The Castle i inne formacje geologiczne. Teraz czeka nas strome zejście do samochodu, które jest znacznie trudniejsze niż wejście, dlatego wzmagamy czujność i ostrożność. Po wysiłku i emocjach dnia dzisiejszego czeka na nas zasłużona kolacja na łodzi.

Dzień 6

Ranek spędzamy na łodzi. O godzinie 11-ej żegnamy się z Lake Powell i wyruszamy w teren. Wybierzemy się do The New Wave. To najnowsze odkrycie fotografów Southwest, wciąż jeszcze mało znane, ale z racji bliskości miasta Page i bardzo łatwego dostępu ten stan zapewne szybko ulegnie zmianie. New Wave to skalna fala niezwykle podobna do słynnej The Wave z CoyoteButtes North. Tam wpuszczanych jest tylko 20 osób dziennie, tu podobną scenerię mamy bez opłat i reglamentacji. Oprócz wspomnianej Fali znajdziemy tu inne niesamowite formacje skalne i ciekawe hoodoos. To będzie spacer w prostym terenie, tego dnia będziemy mieć czas na odwiedzenie jeszcze jednego miejsca. Po południu wybierzemy się do Paria Movie Set. Kiedyś znajdowało się w tym miejscu kowbojskie miasteczko zbudowane jako scenografia do kręconych tu westernów. A jeszcze wcześniej była tutaj mormońska osada o nazwie Pahreah zamieszkiwana przez kilkadziesiąt rodzin. Nazwa osady pochodziła od nazwy pobliskiej rzeki Paria. Ale to właśnie ta rzeka regularnie wylewając stała wielkim utrapieniem mieszkańców, którzy w końcu porzucili to miejsce na początku XX wieku. W latach 50-siątych lokalizację tę pokochało Hollywood. Nakręcono tu kilka westernów i seriali z takimi gwiazdami kina jak Dean Martin, Frank Sinatra, czy Anthony Quinn. Westerny kręcił tu też Clint Eastwood. Niestety w 1998 roku oryginalna scenografia spłonęła podpalona przez jakiegoś wandala. Społecznicy z pobliskiego miasteczka Kanab pieczołowicie odbudowali wszystkie zniszczone budynki, ale 5 lat później padły one znów ofiarą podpalenia. Resztki zabudowań przeniesiono do Kanab. A dlaczego to miejsce tak bardzo zauroczyło hollywoodzkich reżyserów? Pewnie dlatego, że jest w stanie zauroczyć każdego. Znajdziemy tu chyba najbardziej kolorowe badlands na całym Southwest, a ich kolory wyglądają jak nierzeczywiste, od burgunda poprzez pomarańcz, żółć, zieleń aż do bieli. Po powrocie do Page zakwaterujemy się w hotelu i wybierzemy miejsce na kolację we wlasnym zakresie.

Dzień 7

Dzisiaj wyruszamy w teren z naszego hotelu w Page, w planie mamy Edmaiers Secret. I nazwa dziwna i miejsce dziwne, a nawet przedziwne. Jest to skupisko skał zwanych Brain Rocks, czyli skał w kształcie mózgów. I tak wyglądają faktycznie! Do tego mamy tu potężną dawkę tak zwanych Lace Rocks, czyli skał wyglądających jak koronki. Pierwsze zdjęcie tego miejsca wykonał w 1944 roku z samolotu niejaki H.D. Gregory. Amatorzy cudów przyrody rozpoczęli poszukiwania tego miejsca. Jednak na podstawie jednego zdjęcia było to niezwykle trudne. Odszukano sekretarkę Gregorego, która towarzyszyła mu w czasie podróży samolotem. Pytano ją o godzinę lotu, mając nadzieję, że cienie na zdjęciu dadzą jakąś kierunkową wskazówkę. Wszystko na nic. Dopiero w 1998 r. wypatrzył je również z samolotu niemiecki fotograf Bernhard Edmaier. Ale i on nie był w stanie wskazać dokładnej lokalizacji, jednak jego wskazówki pomogły miłośnikom Southwest to miejsce odnaleźć i Edmeiers Secret przestał być tajemnicą ale nazwa została. Wędrówka do Edmaiers Secret, jest prosta i niezbyt długa, to tylko niecałe 5 mil w obie strony, bez specjalnej różnicy wzniesień. Nasz marsz zaczniemy szlakiem Buckskins Gulch i on w zasadzie zaprowadzi nas do Edmaiers Secret. Buckskins Gulch to przepiękny i długi kanion szczelinowy, miejscami przypominający Antelope Canyon. My jednak będziemy wędrować tym jego fragmentem, który nie jest jeszcze specjalnie wąski. Gdy już dotrzemy do Edmaiers Secret będziemy mogli nacieszyć się urokami tego miejsca eksplorując je na własną rękę, bo nie ma tu żadnego oficjalnego szlaku. Na wieczór wracamy do hotelu w Page. Teraz jeszcze tylko kolacja ( we wlasnym zakresie) i spać, jutro czeka nas kolejny dzień pełen wrażeń.

Dzień 8

Znów zabieramy Was w miejsce niezwykłe, do Wahweap Hoodoos. Pierwsze zdjęcia tego miejsca pojawiły się w 2002 roku, a rozsławił je słynny fotograf Southwest Michael Fatali zdjęciem, które nazwał „Valley of Sodom and Gomorrah”. Brzmi zachęcająco? No to idziemy. Lokalizacja Wahweap Hoodoos, bo taka oficjalną nazwę dostało to miejsce, bardzo długo była wielką tajemnicą. Ci, którzy publikowali zdjęcia za nic nie chcieli jej zdradzić lub proponowali prywatne wycieczki za kilkaset dolarów od osoby. W dalszym ciągu to miejsce jest mało popularne i niewiele osób o nim wie. Wahweap Hoodoos to niesamowite białe jak śnieg skalne grzyby przykryte czarno brązowymi czapeczkami. Ich „nóżki” stworzone są z łatwo erodującego białego piaskowca, a kapelusze z twardego zlepieńca. Ten kontrast krystalicznej bieli i czerni robi piorunujące wrażenie. I trzeba się śpieszyć, bo hoodoos powoli tracą swoje czapeczki. Niestety, by zobaczyć Wahweap Hoodoos musimy przejść aż 10 mil na piechotę. Kiedyś była dostępna krótsza droga, ale kilka lat temu BLM zamknęło przejazd umożliwiający podjechanie bliżej hoodoos.  Po prostu dopóki jeździły nim 3 osoby na rok, nie stanowiło to problemu, wraz z narastającym ruchem BLM stwierdziło, że zagraża on ekosystemowi i droga została zamknięta. Chociaż to aż 10 mil, to jednak w bardzo prostym terenie. Wędrować będziemy korytem wyschniętego zazwyczaj strumienia. Może się zdarzyć, że miejscami trafimy na wodę, dlatego warto założyć na ten szlak zakryte, najlepiej wodoodporne buty. Późnym popołudniem wrócimy do Page na kolację i zasłużony odpoczynek po długim szlaku.

Dzień 9

Nasz plan zwiedzania okolic Lake Powell nie byłby pełny gdybyśmy nie wybrali się do któregoś z indiańskich rezerwatów. My zabierzemy Państwa do rezerwatu Indian Navajo, do niezwykle kolorowego kanionu zwanego Coal Mine Canyon. Miejsce to jest zupełnie nieznane, chociaż znajduje się niedaleko Page i tylko godzinę jazdy od Wielkiego Kanionu. Kanion swoją nazwę zawdzięcza bogatym pokładom węgla, które nadają niezwykły rysunek jego ścianom. Dzięki nim wyglądają one jak pomalowane w czarno fioletowe szlaczki. Oprócz tego kanion pełen jest czerwieni, żółci, pomarańczu, bieli, wszystkich tych typowych kolorów dla Painted Desert, której to miejsce jest częścią. Ściany kanionu uległy dużej erozji odsłaniając kolorowe kolumny, momentami kanion przypomina więc Bryce Canyon, jest jednak dużo bardziej kolorowy. My pospacerujemy wzdłuż krawędzi kanionu, odkrywając co chwilę nowe ostańce, hoodoos, jaskinie i alkowy, wprawne oko dostrzeże też łuk skalny. Po tym spacerze czeka nas jeszcze jedna wędrówka. Wracamy do Page i udajemy się do Toadstool Hoodoos. Toadstool Hoodoos to wielkie skupisko niesamowicie pięknych grzybów skalnych w różnych kształtach i kolorach. Grzyby stoją w pięknych dekoracjach kolorowych badlands położonych wzdłuż drogi 89 na wysokości rzeki Paria. Do przejścia będziemy mieli około 1,6 mili w bardzo prostym terenie. W tej pięknej scenerii zostaniemy do zachodu słońca. Na kolację wrócimy do Page.

Dzień 10

Żegnamy się już z Lake Powell i pięknym rejonem Southwest. Wsiadamy do naszego wozu i ruszamy w stronę Chicago. Po drodze zjemy lunch i zatrzymamy się na w kilku pięknych miejscach, by nieco rozprostować kości. Droga będzie długa, to będzie dobry czas na zastanowienie się, dokąd wybiorą się Państwo z nami następnym razem.

Dzień 11

Przyjazd do Chicago.

CENA OBEJMUJE:

 

– Noclegi w motelach i hotelach klasy turystycznej w pokojach dwuosobowych
– Przejazdy autokarem lub minibusem na całej trasie
– Opieka polskojęzycznego przewodnika
– W niektórych hotelach w cenie zawarte jest śniadanie
– Ubezpieczenie zgodne z wymogami amerykańskiego Departamentu Transportu

CENA NIE OBEJMUJE:

– Biletów wstępu
– Wydatków natury osobistej: napoje, drinki, alkohole, zwyczajowe napiwki itp.
– Odszkodowania w przypadku zgubienia bądź zniszczenia mienia

ISTNIEJE MOŻLIWOŚĆ ZAREZERWOWANIA POKOJU JEDNOOSOBOWEGO ZA DODATKOWĄ OPŁATĄ.

ZASADY:

Firma nie ponosi odpowiedzialności za stracone mienie klienta w wyniku włamania, kradzieży, zgubienia itp. nie ponosimy również odpowiedzialności za straty klienta w motelach. Firma Rek Travel zastrzega sobie prawo do zmiany programu, dyktowanych okolicznościami niezależnymi od niej. Klient zobowiązany jest do przestrzegania regulaminu wycieczki.  Uczestnicy wycieczki ubezpieczeni są zgodnie  z wymogami amerykańskiego Departamentu Transportu na łączną kwotę $ 5000.000( polisa do wglądu na życzenie klienta). Za dodatkową opłatą uczestnicy mogą ubezpieczyć się na wypadek leczenia szpitalnego i ambulatoryjnego schorzeń nabytych w trakcie wycieczki oraz nieszczęśliwych wypadków w obiektach zwiedzanych( wszelkie informacje w biurze).